O mnie

Cześć, jestem Karolina i jestem autorką tego bloga. Miło mi Cię poznać! 

Mam 23 lata i jestem mamą 2-letniego Henia. Uwielbiam penne ze szpinakiem i łososiem, i ten moment, kiedy biorąc poranny prysznic czuję, że żyję. Każdego dnia dziękuję Bogu za zmywarkę i że ukulal człowieka, który ją stworzył. Chętnie przyznałabym mu pokojową nagrodę Nobla. Człowiekowi, bo Bóg chyba jej nie potrzebuje. Nigdy nie mam pewności. I lubię tę swoją niepewność właśnie, i brak cierpliwości mój własny lubię również. Uczę się konsekwencji w działaniu i ponoszenia konsekwencji za działanie. Czasem boli, ale częściej motywuje do pracy. Jestem leniwym pracoholikiem.

Całkiem niedawno zaczęłam od nowa. Przeprowadziłam się z ukochanej Warszawy do rodzinnego Rzeszowa, w którym nie umiem znaleźć dla siebie miejsca i chyba nawet nie próbuję tego robić. Lubię moje życie z synem, ale nie zagrzewam sobie tu miejsca na długo. Z niecierpliwością przebieram nogami, myśląc o kolejnej przeprowadzce.

Studiuję na kierunku media cyfrowe i komunikacja wizerunkowa i jeśli ktoś mnie pyta, co to, odpowiadam, że nie wiem, ale bardzo mi się podoba. Nie będę pewnie robić z tego doktoratu, bo jak patrzę na doktorantów z wielu kierunków to boję się, że zapytani: „A po co Ci ten doktorat?” kompletnie nie umieliby na to pytanie odpowiedzieć. A ja lubię znać odpowiedzi na zadane mi pytania i nie chcę być taką doktorantką. Zatem spokojnie, najpierw obronię licencjat, bo moi rówieśnicy już go mają i trochę im zazdroszczę, że to już za nimi. O ile więcej mają spokoju w życiu, tylko oni wiedzą.

Oprócz tego kocham pisanie. Piszę dużo, piszę ciągle, nawet jeśli nie publikuję. A z tymi publikacjami to też różnie u mnie bywa, bo czasem są codziennie, a czasem nie ma ich przez miesiąc. Nie jestem blogerem wyścigowym ani parentingowym. Jestem blogerem piszącym. Z zamiłowania.

Nie lubię disco – polo i nie lubię, gdy ktoś mówi mi, jak mam żyć. W życiu nie włącza się repeat, żeby potem zmarnowane lata przeżyć jeszcze raz, po swojemu. Staram się więc żyć pod swoje dyktando, z całym szeregiem błędów stylistycznych, językowych i innych, jeszcze gorszych. Nie lubię błędów ortograficznych natomiast, choć i takie czasem mi się zdarzają. Wszak człowiekiem jestem i nic, co ludzkie, nie jest mi obce. Prawie.

Jestem złośliwa, ironiczna i sceptyczna wobec wielu pomysłów i ludzi. Niemniej jednak wszystkich obdarzam jednakowo wielką miłością i zainteresowaniem, bo to oni są moim motorem napędowym i nie wyobrażam sobie życia na bezludnej wyspie. Umarłabym z tęsknoty. I nie ma znaczenia, co zabrałabym ze sobą.

Jak kocham, to całym sercem. Jestem wierna jak pies. Także smutnym piosenkom i temu wyjątkowemu głosowi Kuby Badacha. Czasem włączam swingowe nuty i śpiewam tak, że sąsiadka z dołu chce wezwać policję.

Jak chcesz pogadać, to jestem – karolinazalewska.wm@gmail.com. Czasem odpisuję po minucie, czasem po miesiącu. Ale odpisuję zawsze, tak już mam.