in LIFESTYLE

#instamatki, które warto podglądać na Instagramie – część 3

at
instamatki-ktore-warto-podgladac-instagramie-czesc-3

Nie byłam dotychczas fanką Instagrama. Jakoś mało przekonują mnie te wypacykowane foteczki, a myśl, że mogłabym czekać z pochłonięciem pysznego jedzenia, żeby zrobić mu dobre zdjęcie jest dla mnie totalnie bez sensu. Ale są takie konta, do których lubię wracać. Takie, które dają mi pozytywnego kopa, więc śledzę je, nie tylko oglądając zdjęcia czy filmiki, ale także z uwagą czytając opisy. I na te chciałam Cię dzisiaj zaprosić. 

Na co dzień raczej towarzyszą mi bezdzietni. Uważam jednak, że warto zaglądać do innych matek, czerpać od nich inspirację, razem z nimi zachwycać się czy smucić. Bo w gruncie rzeczy, czy biedne, czy bogate – jesteśmy do siebie podobne. Wszystkie tak samo kochamy swoje dzieci i tak samo przeżywamy ich kolejne kroki milowe, martwimy się, gdy dorastają i ukradkiem ocieramy łzy wzruszenia, gdy przyprowadzają do domu swoją pierwszą poważną miłość, nawet gdy jest przedszkolna.

Dlatego właśnie chciałam Ci polecić 4 konta innych mam, które na Instagramie znajdziesz pod hasztagiem #instamatki. Do nich wracam, do nich zaglądam, na ich zdjęcia i słowa czekam. Śmieszą mnie, wzruszają, pozwalają się zdystansować do moich (nie tylko) matczynych problemów.

@radomskaa

Zaczynam z grubej rury. Ola Radomska, która przede wszystkim ma wątpliwość, jest mi niesamowicie bliska. Zgadzam się z jej vlogami, jakby padały z moich ust. W zasadzie mam wrażenie, że ona artykułuje w nich wszystkie myśli, których ja nie mam odwagi wygłosić do kamery. Wielkie jej za to dzięki! Jej teksty na blogu sprawiają, że często, prawie zawsze, mam łzy w oczach, bo trafiają we wszystkie moje czułe rodzicielskie struny. Jak ja się cieszę, że ostatnio wyszła z cienia i z tą prostą, kobiecą mądrością i konkretnym żartem trafia do tysięcy babeczek! W końcu!

@krystynoniedenerwujmatki

Podobno napisała książkę – podobno książka jest świetna. Kiedyś sprawdzę, obecnie natomiast cieszę się, że jest ktoś, kto nie dodaje do macierzyństwa ani grama lukru i pokazuje je takim światu, a jednocześnie nie boi się pokazać też jego naturalnej słodyczy. Nie boi się mieć własnego zdania, w Instastories w zasadzie codziennie wyśmiewa samą siebie, a w tym wszystkim ma jaja jak pięciu facetów, wychowując swoją dwójkę przez większość czasu #semisamotnie. I jeszcze co jakiś czas przypomina, że matka też człowiek, do zabawy ma prawo!

@sara_muffincasein

Lubię ją… za prostotę z charakterem. Pokazuje, jak walczy z depresją i przyznaje, skąd się wzięła. Cieszy się, tak po prostu, z każdego swojego małego zwycięstwa. Jest ciepła i serdecznie mówi o ludziach i świecie. Wywołuje u mnie ciepło w serduchu. Kibicuję jej, jakbyśmy się znały od lat!

@sabina.mita

Kobieta, która daje spokój. Która przypomina o nadziei i radości każdym dniem. Żeby więcej było tak ciepłych dusz w sieci, hejt umarły naturalnie. Polecam!

 

Zapraszam Cię do siebie:
 na fanpage Mamaszka.pl
– na Instagrama Mamaszka.pl
do grupy dla fajnych babeczek

Share:

Napisz komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *