in MAMA

Za mało wiem, by wydawać wyroki

at
za-malo-wiem-by-wydawac-wyroki

Widziałaś mnie na placu zabaw. Przyszłam z na oko 3-letnim dzieckiem i dobrą przyjaciółką. Zamiast poświęcić całą uwagę małemu, wsadziłam go w huśtawkę i spomiędzy kolejnych bujnięć, trajkotałam z przyjaciółką o sprawach ważnych i mniej, jakby nie można było spotkać się przy kawie jak człowiek. Weź, zajmij się dzieckiem, kobieto!, piszesz do mnie karcąco. A ja powolutku zaparzam sobie kolejną kawę, którą na ciepło wypiję, spoglądając kątem oka na mojego syna, bawiącego się w ogrodzie. Planuję zjeść w jego obecności także pyszny obiad, niezależnie od tego, czy on sam nim smętne wzgardzi. Bo jestem matką i dbam o to, by nie zwariować. I chodzi mi tylko po głowie pytanie, co działo się z Twoim dzieckiem, gdy Ty pisałaś tę pełną jadu wiadomość do mnie?

Trochę śmieszne, a trochę smutne tak wydawać wyroki, kiedy mijasz kogoś przypadkiem, na placu zabaw czy przechodząc spacerkiem przez park. Co można wiedzieć o człowieku spotkanym w sklepowej alejce?

Nie mam pojęcia, pod ile życiowych górek przychodzi Ci dziennie wejść. Na ilu paskudnych zgryzotach starłaś w życiu zęby. Skąd mam wiedzieć, ile wieczorów spędzasz nad kieliszkiem wina, upijając się na smutno, a ile Twoich poranków to trudna walka z ochotą na przyciśnięcie sobie poduszki do twarzy. Wiem, że przynajmniej raz w całym życiu przeszło Ci to przez głowę. Ze zmęczenia, poczucia niezrozumienia, z powodu niskiego stanu konta i wysokich rat za mieszkanie… nieważne. Nie jesteśmy z tytanu, by nigdy nie mieć ochoty odpocząć.

Nie słyszysz, jak codziennie rano mówię mojemu synowi, że jest mądry i ważny, że jeśli chce być wielkim chłopem to jest wielkim chłopem i już, nawet w tym niespełna stucentymetrowym ciałku. Nie widziałaś, jak pozwalam mu poznawać nowe tereny, nie wołam ciągle, by uważał, bo daje mu szansę na poznanie świata. Nie wiesz, jak przytulamy się, gdy boli go kolanko i jak wycieram mu oczy, bo strasznie denerwują go, gdy są mokre.

Nie wiem, co kryje się w Twojej głowie i jak toczyło się Twoje życie. Szczegółów ze swojego także Ci nie zdradzam. Jestem przerażona, jak łatwo przychodzi Ci wydawać wyroki i rzucać oskarżenia płytkie tak, że nie sposób znaleźć im godne porównanie.

Za każdym człowiekiem stoi jego historia. Niesiemy na plecach swój bagaż, który mniej lub bardziej pochyla nasz nos ku ziemi. Niektórzy mogą jeszcze go zadzierać, niektórzy od dawna ryją nim w błocie.

 

Zapraszam Cię do siebie:
na fanpage Mamaszka.pl
na Instagrama Mamaszka.pl

Share:

Napisz komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *