in BLOGERZY, DZIECKO, ZDROWIE

#kochamwięcszczepię a Ty?

at
kochamwiecszczepie-a-ty

Poznaj Henia. Henio przeszedł już 10 szczepień. Ma 2 latka. Żadnych powikłań, jeden raz spory odczyn poszczepienny, który zniknął po kilku dniach. Mam to szczęście, z którego bardzo się cieszę i z którego zdaję sobie w pełni sprawę.

UWAGA! Po raz drugi wypowiadać się będę w temacie szczepień i z ręką na sercu przysięgam Ci, że nigdy więcej do tego nie wrócę – bo tak, jak dla niektórych nie mam prawa wypowiadać się o karmieniu piersią, bo karmiłam głównie sztuczną mieszanką (chwała Bogu, chociaż urodziłam siłami natury, bo co by ze mnie była za matka, mój Jezu…), tak dla innych powinnam milczeć w kwestii szczepień, bo szczepię i moje dziecko jest zdrowe po tych szczepieniach. To co ja tam wiem, co ja wiedzieć mogę o szczepieniach, jak żaden NOP nas nie dopadł…
 
I nie zrozum mnie źle – jestem teraz ironiczna, ale nie ignoruję, nie bagatelizuję tematu! NOP to poważna sprawa! Przede wszystkim jednak chodzi mi o to, że ja nie lubię pustych dyskusji. Nie jestem lekarzem i nie będę nikogo przekonywać, że moja racja jest najmojsza, bo całe nic wiem o medycynie. Odsyłam, ponownie, do mądrzejszych od siebie. LEKARZY. 
 
Ale do brzegu.. Szczepię. I będę szczepić, cokolwiek mi nie powiesz – a od razu mówię, że nie wchodzę już w żadne dyskusje (nie obraź się więc za brak odzewu na ewentualne komentarze). #kochamwiecszczepie – tak, kocham i tak, szczepię. Ty kochasz i nie szczepisz. OK, Twój wybór, choć jeśli nie ma przeciwskazań medycznych, ja nigdy nie zrozumiem Twojej decyzji. Powtarzam – jeśli nie ma przeciwskazań medycznych! Gdyby lekarz pediatra mojego syna powiedział mi: „Henia nie wolno zaszczepić, bo to i tamto”, najpierw skonsultowałabym to z drugim lekarzem, może i trzecim, a potem pewnie, na 99,9% nie zaszczepiłabym Henia. Bo zaufałam swojemu lekarzowi, bo komuś ufać muszę, a ja lubię ufać tym, którzy mają wiedzę na dany temat. Skoro posyłam Henia do tego, nie innego pediatry, to znaczy, że obdarzyłam tego lekarza ZAUFANIEM. Tak samo w kwestii leczenia bostonki, leczenia kataru, jak i szczepień.
 
Dalej… taguję #kochamwiecszczepie – jest to akcja młodego lekarza pediatry Łukasza Durajskiego. Nie taguję go, bo mi za to płaci. Nie mam z tego profitów i nie, nie uważam, żeby nazwa jego akcji była w jakikolwiek sposób dyskryminująca. ALE! Wiedzą to tylko Ci, którzy w akcję zajrzeli, zamiast od razu obrzucać ją hasłami o dyskryminacji rodziców, którzy szczepić nie mogą czy nie chcą, a przecież kochają i robią to z miłości.

DLACZEGO WIĘC JA TAGUJĘ TAKĄ AKCJĘ?!

Mogłabym powiedzieć, że taguję, bo mogę. I nic nikomu do tego, bo to moja strona i już, robię sobie, co chcę a na siłę nikogo nie trzymam. ALE! Uważam tę akcję za wartą pochylenia się nad nią chwilę i poświęcenia jej kolejnych kilkudziesięciu zdań tego i tak już dość długiego posta, któremu poświęcam osobny wpis na blogu tylko dlatego, że Facebook zablokowałby mi jego widoczność na fanpage’u ze względu na dużą liczbę znaków. 
 
Taguję #kochamwiecszczepie bo:

 – Łukasz Durajski jest lekarzem. Znaczy to, że skończył medycynę. Ja nie – dlatego dla mnie on z miejsca staje się autorytetem w dziedzinie pediatrii. Bo ja nie skończyłam medycyny i wierzcie mi, nikt by mnie na nią nawet nie przyjął, choćbym chciała.

 – Łukasz Durajski swoją akcją nigdy nikogo nie obraził ani nie dyskryminował. Po prostu dzieli się swoją wiedzą. Pewnie, że to forma reklamy, ale co z tego? Prywatnie znam 4 lekarzy. Żaden z nich za darmo, po całym dniu na dyżurze, nie siada do pisania tekstu, który następnie (za darmo) udostępni w Internecie. Za to mam do pana Łukasza duży szacunek. Za odwagę i chęć!

 – przede wszystkim akcja #kochamwiecszczepie to nie krzyki „szczepcie, bo trzeba”, po których każdy ma brać dziecko i cisnąć z nim na wizytę. To UŚWIADAMIANIE, DLACZEGO warto szczepić (nie tylko dzieci), ale także KIEDY szczepić i CZY W OGÓLE SZCZEPIĆ, jeśli występują choroby, jeśli jest się w ciąży i w wielu innych przypadkach..

Brzmi dobrze? Dla mnie tak. Lubię ludzi, którym się chce – dzielić swoją wiedzą, pasją i doświadczeniem. Robić coś więcej niż to, co konieczne. O takich chcę mówić i takie sylwetki chcę przybliżać także innym.