in BLOGERZY, KUCHNIA, ZDROWIE

Przygotowanie zdrowych dań nie musi być trudne

at
przygotowanie-zdrowych-dan-nie-musi-byc-trudne

Przyznaję się, że w dziedzinie gotowania jestem raczej przeciętna. Umiem zrobić kilka prostych potraw. Przygotowanie jakiegoś dania z przepisu niby nie sprawia mi trudności, ale jednak efekt nie zawsze jest zadowalający. Kiedy więc zmieniłam nieco tryb życia, po prostu zdecydowałam żyć zdrowiej, stanęłam przed ogromnym dla siebie wyzwaniem. Nie chcę już korzystać z gotowców i półproduktów. Przegnałam je ze swojej kuchni i to mnie bardzo cieszyło. Tylko.. co teraz? Wszyscy straszą, że przygotowanie zdrowych dań jest takie trudne i czasochłonne. Jak wygospodarować na to chwilę, kiedy jest się mamą? I żeby jeszcze tak zadowolić tym jedzeniem wszystkich domowników… Niewykonalne? A skądże! Z takim przekonaniem opuściłam spotkanie z Kasią Błażejewską – Stuhr i zwyczajnie nie mogę się z Tobą nie podzielić tą informacją. Nie bój się przyrządzania zdrowych posiłków, to dobra zabawa i przede wszystkim same korzyści dla Twojego ciała! 

Nie zdarza mi się naprawdę dobrze czuć w kuchni. Kiedy wchodzę do niej i widzę, że wszyscy ogarniają w to gotowanie, a ja stoję jak ten matoł i modlę się, by nikt nie kazał mi nic przyrządzać, jest jeszcze gorzej. Zrozum więc, że pójście na spotkanie organizowane przez portal Allaboutlife było dla mnie jak wejście w paszczę lwa. Piękna, wyposażona we wszystko kuchnia w Studiu Małe Przyjemności, wokół mnie blogerzy kulinarni, doświadczone w boju matki… Horror dla kuchennego freaka, jak lubię się określać. Mimo to, nie wyszłam stamtąd z płaczem, nie uciekłam z krzykiem, nie odcisnęło to spotkanie na mnie piętna i nie wywołało traumy. Co więcej, przekonałam się, że w kuchni można bawić się przygotowaniem zdrowego jedzenia. Które, wbrew wszelkim opiniom, może być pyszne!

Celem Kasi, w której stronę kieruję serdeczne ukłony pełne podziwu, było pokazanie nam zdrowych i pysznych alternatyw na śniadanie, obiad i kolację, a także na przekąski, które zabieramy ze sobą do pracy czy szkoły. Jako mama rozumie, że nie mamy na to zbyt wiele czasu i potrzebujemy pewniaków, które jednocześnie nie będą truły naszej rodziny. Właściwy człowiek na właściwym miejscu, chciałoby się rzec. W tej skromnej, niewielkiej postaci kryje się niesamowity potencjał, wiedza i zaangażowanie w to, co pokazuje innym.

Co zdrowego mogę przygotować dla swojej rodziny w krótkim czasie?

To pytanie pojawia się w mojej głowie od dłuższego czasu i dzięki spotkaniu z Kasią mam kilka typów. Są to m. in. chleb z kaszy gryczanej, mleko migdałowe, zupa miso (przepis na blogu Wypaplani.pl), batoniki daktylowe czy nasz kisz ze szpinakiem i fetą. Właśnie ten ostatni przypadł w udziale do przygotowania mnie i Ani z bloga OkiemMamy.pl. I nie ukrywam, że był dla mnie wyzwaniem.

U mnie w domu gotowało się tradycyjnie. Pysznie, naprawdę pysznie, uwielbiam kuchnię mojej mamy i wiem, że jest nas więcej (moja mama od lat prowadzi własną gastronomię), ale nie jest to zdrowa żywność. Nie miałam więc w życiu styczności z wariacjami na temat fit jedzenia ani nawet z podstawowymi potrawami, które teraz potrafi zrobić każdy, jak właśnie tarta i jej pochodne albo domowe sushi czy owoce morza. Czy czuję, że coś straciłam? Ależ skądże! W dorosłym życiu miałam już okazję skosztować naprawdę wiele wspaniałych dań, które zapewniły moim kubkom smakowym kulinarny orgazm, a do kuchni mojej mamy wracam z taką samą przyjemnością, a nawet pewnego rodzaju wzruszeniem. Nie ma drugich takich pierogów, jak w Rzeszowie – i kropka! Ale zmierzam do tego, żeby powiedzieć Ci, że miałyśmy z Anią niemałą zagwozdkę, czym jest i jak wykonać kisz ze szpinakiem i serem feta. A to takie proste i pyszne danie!

Spróbuj sama! 

Kisz ze szpinakiem i serem feta

Ciasto: 

90 g masła
1 łyżka oleju
3 łyżki wody
150 g mąki
szczypta soli

W żaroodpornej misce umieść masło, wodę, olej, sól i cukier. Do rozgrzanego do 200 stopni piekarnika wstaw miskę na 15 minut. Kiedy masło się rozpuści wyjmij miskę i od razu dodaj mąkę, energicznie mieszając drewnianą łyżką. Gdy składniki się połączą, powstanie kula ciasta. Gorącą przełóż do formy na tartę i rozgniatając łyżką, rozłóż na całej formie. Nakłuj widelcem. Piecz w 200 stopniach przez 15 minut.

Farsz:

500 g liści szpinaku
200 g fety
150 g śmietany 18%
2 jajka
2-3 ząbki czosnku
łyżka masła
sól, pieprz Kotanyi

Na łyżeczce masła podsmaż cebulę i czosnek, po chwili dodaj szpinak i zostaw do wystudzenia. Wymieszaj jajka ze śmietaną, solą i pieprzem, wylej na formę z ciastem, na to wyłóż szpinak i pokruszoną fetę. Tartę wstaw na 25 minut do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika.

Mogę Ci tylko życzyć smacznego! No i może jeszcze tego, żebyś miała okazję uczyć się od najlepszych. Uwielbiam ludzi, którzy dzielą się swoją pasją z innymi i są przy tym tacy… zwyczajni. Nienadęci, sympatyczni, uśmiechnięci. Takie właśnie mam zdanie o Kasi i organizatorach spotkania. Muszę to powiedzieć – jako blogerka byłam już na wielu… i – nie ujmując ich organizatorom, bo wszystkie były miłe – z żadnego nie wyszłam z taką dawką wiedzy, dobrego humoru i ciepła w serduchu. Mam pewność, że portal, który stworzą, będzie dobry. Allaboutlifejeszcze raz dziękuję za zaproszenie!

** Spodobał Ci się ten post?
– Polub go lub udostępnij na Facebooku
– Możesz też polubić mój fanpage lub zaobserwować mnie na Instagramie
– Zostaw po sobie komentarz lub napisz do mnie @ – chętnie poznam Twoje zdanie

7 komentarzy

  1. Wypaplani

    Cudownie było móc się spotkać w takim towarzystwie, a Wasz kisz rozszedł się w mgnieniu oka. Zresztą co się dziwić – był przepyszny! 🙂

    03 . Kwi . 2017
    • Karolina Zalewska

      Aaa to akurat nie nasza zasługa 😀 Chociaż w sumie nie, można jeszcze było spierniczyć dobry przepis 😉

      03 . Kwi . 2017
  2. Kasia Lorenc

    Super przepis z chęcią wypróbuję. A spotkanie musiało być super.

    03 . Kwi . 2017
  3. Marlena

    Uwielbiam szpinak. 🙂

    03 . Kwi . 2017
  4. Macierzynstwo-raz!

    Fajny przepis i widać, że spotkanie było udane 🙂

    03 . Kwi . 2017
  5. Małgorzata Skiba

    Szkoda że mnie nie było tam. Gotowanie w domu jest moim żywiołem- to głowne przesłanie mojego bloga:) przepis który podałaś, w podobnej wersji robię w domu. Przy czym traktuję go jako obiadowe…gorące last minate. Kiedy jest juz 18-ta a my jestesmy bez obiadu wyciągam z lodówki ciasto francuskie, rozmrażam szpinak liściasty (mrożenie szpinaku jest b.dobrą formą przechowania, szpinak nie traci wartości) i mozzarelle i robię szybkie sakiewki. Jestem ciekawa co sądzisz o naszym podejściu do fety i mozzarelli. Wg mnie podając fetę trzebą jej słony smak zrównoważyć z czymś mocnym. Cebula, skropienie jednocześnie białym octem winnym i cytryną… feta jest tak intensywna w smaku że wg mnie przydusza smak delikatnego szpinaku….

    28 . Kwi . 2017
  6. Klaudia Wnuk-Adamczyk

    Moje motto w kuchni im prościej tym smaczniej ;). Zazdroszczę takich warsztatów, jestem fanką Kasi :), podoba mi się jej podejście do odżywiania. Ja również poczyniłam pewne zmiany w życiu, z wagi 84 jest 68 🙂 i kocham ten obecny stan. Wypróbuję zaproponowany przez Ciebie przepis. Pozdrawiam

    28 . Kwi . 2017

Napisz komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *